„Myślisz, że to łatwa praca? Proszę cię… (…) To nie jest praca dla tych, którzy łatwo odpuszczają” – tak zaczyna się najnowsza odsłona kampanii employer brandingowej „Biedronka to MY. Codziennie”. Największy pracodawca w Polsce po raz kolejny oddaje głos swoim pracownikom, którzy prosto i szczerze mówią o swojej codzienności, dumie i poczuciu wartości.
Chcemy, żeby każdy z widzów zobaczył, że za codziennymi zakupami stoją ludzie z charakterem, ambicjami i własnymi historiami. To praca wymagająca, ale niezwykle potrzebna. Dlatego z dumą oddajemy głos naszym pracownikom, którzy głośno mówią: Tak, pracuję w Biedronce.
Jarosław Sobczyk, dyrektor personalny sieci Biedronka
Ostatnio moja koleżanka z pracy, też kasjerka, opowiadała mi, że jej córka miała powiedzieć w szkole, gdzie pracują jej rodzice. No to ona powiedziała, że mama pracuje w Biedronce. Na to reszta dzieci zaczęła się śmiać. „Ale masz pecha!”. I ta dziewczynka powiedziała im „Gdyby nie moja mama, to wy nie mielibyście co jeść”. To mnie bardzo wzruszyło. Bo ona była dumna z mamy”
- mówi Katarzyna Domagała, jedna z bohaterek kampanii, która od 5 lat pracuje w Biedronce we Wrocławiu na stanowisku Sprzedawca Kasjer.
Jest taki stereotyp, że my kasjerzy jesteśmy niewykształceni. To krzywdzące i często nieprawdziwe. Ja mam duży dystans do siebie i takie słowa mnie nie bolą. Ale wiem, że niektórym to sprawia przykrość, jak ktoś im tak powie w twarz. Bardzo lubię pracować z ludźmi. To dla mnie odskocznia, która pomaga mi normalnie funkcjonować. Takie lekarstwo na moją chorobę, z którą zmagam się od lat. Jestem dumny ze swojej pracy. Z siebie i z moich współpracowników. Spotykam fantastycznych ludzi. Czuję się ważną częścią zespołu, czuję się potrzebny
- mówi występujący w spocie Łukasz Sałaciński, Sprzedawca Kasjer w Gdyni.
Ostatnio klientka powiedziała do mnie: „Taka pani ładna i pracuje w Biedronce? Pani powinna w biurze siedzieć”. Zamurowało mnie. Ja tam jestem dumna z tego, co robię. Bo są potrzebni zarówno lekarze, policjanci, jak i tacy zwykli ludzie, jak my, aby świat dobrze funkcjonował. Grunt, żeby być porządnym człowiekiem i wtedy każda wykonywana praca jest ważna i może być powodem do dumy”
- mówi kolejna bohaterka kampanii Barbara Makowska, Zastępca Kierownika Sklepu w Stężycy. Podkreśla, że w Biedronce pracuje 15 lat i w międzyczasie urodziła dwójkę dzieci.












